Polak potrafi
2011-11-15 at 01:40 pm duzypiotrusWielki, potężny, piękny i zapierający dech w piersiach. Do tego nowiuteńki, funkcjonalny a także przystosowany dla niepełnosprawnych. Taki jest pierwszy z nowo powstających specjalnie na Euro 2012 w Polsce aren piłkarskich – w Poznaniu. Pierwszy mecz, jaki piłkarze Lecha mieli okazję na nim rozegrać zbiegł się z wielkim dla Poznania oraz Kolejorza świętem – pojedynkiem w ramach Ligi Europejskiej z mistrzem Szwajcarii FC Salzburg.
Na obiekt przy ulicy Bułgarskiej w stolicy Wielkopolski przyjechali nie tylko fani Lecha, lecz także sportowi fani z całego kraju. Każdy chciał się na spotkaniu piłkarskim w kraju nad Wisłą poczuć jak na starciu Ligi Mistrzów, a nie pojedynku kogutów w zachodniej części Mexico City. Stadion mistrzów Polski jest w stanie pomieścić zmieścić ponad 40 tysięcy ludzi – i dokładnie tyle było na meczu z Salzburgiem. Ci, przyszli na stadion tamtego wieczoru w swoich komentarzach najczęściej używali sformułowań ,tego nie można opisać słowami”, ,po prostu trzeba tam było być”, ,nigdy nie bawiłem się jeszcze tak wyśmienicie”. Słowem – wszyscy byli podnieceni nie tyle grą zespołu, który odprawił gości z kwitkiem wygrywając 2:0, lecz przede wszystkim areną, której nie powstydziliby się nawet nasi zachodni sąsiedzi. I nawet nie było słychać wyrazów rozczarowania tych, którzy zasiedli na miejscach, z których w ogóle nic nie widać – a takich na obiekcie przy Bułgarskiej nie brakuje. Donosiły o tym gazety, donosili także budowlańcy, którzy wykonane przez siebie zdjęcia umieszczali w sieci. Fana, który wykupi bilety na feralne siedzenia czeka zatem niemiła niespodzianka – zamiast murawy będzie oglądał żel-betonowe słupy – tak o to wykonali swoją robotę nasi architekci. Liga Mistrzów to chyba jednak nie jest. To za to prawie tak, jak we wrocławskiej hali widowiskowo-sportowej Orbita, w której mecze rozgrywają wrocławskie zespoły. Tam z kolei sprzedaje się w kasie bilety na miejsca… które tak naprawdę w ogóle nie istnieją.