Tak źle i tak niedobrze

2011-10-27 at 11:01 pm duzypiotrus

Nie posiadam stałej narzeczonej, a tym bardziej aspirującej na przyszłą pragnęłaby wychowywać ze mną córkę. Może to i dobrze, bo nie dość, iż mimo 27 wiosen nie czuję się jeszcze na wychowywanie dzieci gotów, to miałbym okrutny problem z wytypowaniem dla niego imienia. Z jednej strony pragnąłbym aby mój potencjalny przyszły syn bądź córa posiadał typowe, krajowo brzmiące imię, jak Zygmunt, Janusz lub też Zbigniew, ale z drugiej strony nie wiem czy te imiona, minimalnie już przestarzałe w obecnych czasach, absolutnie już staną się faux pas za następnych 10 lat. A przecież ani jeden dorosły nie chciałby być znielubiany przez swoje dziecko, wyłącznie dlatego, iż nie chciało mu się zadać sobie trudu i poświęcić trochę czasu nad pochyleniem się nad najbardziej optymalnym imieniem. Co z tego, iż podoba mi się Kevin, skoro po pierwsze w polskim alfabecie nie pojawia się litera ,v”, a poza tym zawsze kojarzyć się będzie z urwisem z amerykańskiej komedii puszczanej w polskiej telewizji każdej Gwiazdki. A jak będzie dziewczynka? Nie mam pojęcia czy na torcie urodzinowym z okazji jej wejścia w dorosłość w roku 2028 radowałaby się, jeśli miała wymalowane Sonia, Iwona, Katarzyna czy może Britney. Moi drodzy, a czym wy się kierowaliście wymyślając imię dla swoich pociech? Sprawdzaliście znaczenie pojedynczych imion w sieci czy może szukaliście wielkich osobowości o takim samym imieniu? Strasznie jestem żądny wiedzy jak czynią dzisiejsi młodzi rodzice.

Leave a Reply



Fundacja Iskierka Akogo Fundacja Hobbit Niechciane i Zapomniane Fundacja Sloneczko
GotLink.pl